Rut> Skoro prędkość światła wynosi prawie 300 milionów metrów na sekundę, to jaka jest prędkość mroku?
łysy> mrok jest wieczny i otacza caly swiat. On nie jest tak popi..dolony jak swiatlo aby zapi..dalac w kolko jak jakis po.eb. Mrok po prostu jest zewnetrzna i podziemna blona swiata \../
Rut> ...
wieści z zagranicy
Zostało wykazane, że 90% rosyjskich polityków ma przeszłość kryminalną.
Pozostali mają kryminalną teraźniejszość.
Pozostali mają kryminalną teraźniejszość.
jak rozkręcić biznes(mena)?
Zapytano biznesmena, w jaki sposób stał się milionerem.
- Dzięki żonie! - odparł.
- ???
- Byłem ciekawy, kiedy przestanie narzekać na brak pieniędzy...
- Dzięki żonie! - odparł.
- ???
- Byłem ciekawy, kiedy przestanie narzekać na brak pieniędzy...
refleksja
Widziałem plakat:
"Policja poszukuje chętnych do pracy"
- kurcze to już nawet to jest nielegalne??
"Policja poszukuje chętnych do pracy"
- kurcze to już nawet to jest nielegalne??
dialog konfesyjny
Paweł> A właściwie to po co ci wszyscy ludzie tak chodzili za Jezusem, skoro i tak nie rozumieli tego, co nauczał
borys> Jakby teraz jakiś facet zamieniał wodę w wino, to też byście wszyscy za nim chodzili.
borys> Jakby teraz jakiś facet zamieniał wodę w wino, to też byście wszyscy za nim chodzili.
przyczyna urazu
Ostry dyżur, pacjent z rozbitą głową, siostra wypełnia kartę:
- Nazwisko?
- Kowalski
- Żonaty?
- Nie, to była kolizja drogowa...
- Nazwisko?
- Kowalski
- Żonaty?
- Nie, to była kolizja drogowa...
decydujący przecinek
Szef wzywa do siebie sekretarkę, daje jej pismo i długopis.
Sekretarka czyta pismo, a tam cztery słowa:
"Jebać nie wolno zwolnić"
Szef dopowiada:
- Przecinek postaw sama.
Sekretarka czyta pismo, a tam cztery słowa:
"Jebać nie wolno zwolnić"
Szef dopowiada:
- Przecinek postaw sama.
krótka historia pewnej miłości
Szef codziennie nazywał sekretarkę swoim Słoneczkiem.
Sam przy niej promieniał.
Aż któregoś dnia spochmurniał.
Słoneczko zaszło.
Sam przy niej promieniał.
Aż któregoś dnia spochmurniał.
Słoneczko zaszło.
przyczyna zdrad
Naukowcy odkryli, że najczęstszą przyczyną zdrady jest... WYOBRAŹNIA!
W przypadku mężczyzn problemem jest jej brak, a w przypadku kobiet - jej nadmiar.
W przypadku mężczyzn problemem jest jej brak, a w przypadku kobiet - jej nadmiar.
a Ty masz latka policzone?
staryyy> no hej, co tam porabiasz?
wojtek> a latka liczę...
staryyy> ????????????????????????????????
wojtek> no przekładam cakeboxy z muzyką filmami i windami i liczę
wojtek> za to 5 latek, 10, 15
wojtek> a latka liczę...
staryyy> ????????????????????????????????
wojtek> no przekładam cakeboxy z muzyką filmami i windami i liczę
wojtek> za to 5 latek, 10, 15
kto ma dobre serce, musi mieć twardy... pysk
Dwa wygłodniałe wilki postanowiły coś upolować w zasypanej śniegiem puszczy. Złapały trop łosia. Pogoń trwała kilka godzin, aż zagoniły łosia w pułapkę bez wyjścia.
- Dobra - powiedział zadyszany łoś - wygraliście. Zabijcie mnie, jeśli chcecie, ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara zrobiła mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam umrzeć, to powiedzcie mi najpierw, co tam jest napisane - I rogacz odwrócił się do nich tyłem, wypinając zad.
Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do dupy łosia. W tym momencie on wyprostował się i z ogromną siłą kopnął w dwa kosmate wilcze łby. Obaj prześladowcy wylecieli w powietrze jak wystrzeleni z katapulty. Po paru minutach jeden z nich poruszył się lekko, otworzył jedyne sprawne oko i patrząc na martwego kolegę wymamrotał:
- On to zawsze był głupi, ale po chuj ja podchodziłem? Przecież ja, kurwa, czytać nie umiem...
- Dobra - powiedział zadyszany łoś - wygraliście. Zabijcie mnie, jeśli chcecie, ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara zrobiła mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam umrzeć, to powiedzcie mi najpierw, co tam jest napisane - I rogacz odwrócił się do nich tyłem, wypinając zad.
Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do dupy łosia. W tym momencie on wyprostował się i z ogromną siłą kopnął w dwa kosmate wilcze łby. Obaj prześladowcy wylecieli w powietrze jak wystrzeleni z katapulty. Po paru minutach jeden z nich poruszył się lekko, otworzył jedyne sprawne oko i patrząc na martwego kolegę wymamrotał:
- On to zawsze był głupi, ale po chuj ja podchodziłem? Przecież ja, kurwa, czytać nie umiem...
opowieść wigilijna
buhhu> o i co dostałaś w Wigilię?
Lizus> okres. i powiem ci, że to najlepszy prezent jaki mogłam dostać
buhhu> ...
Lizus> okres. i powiem ci, że to najlepszy prezent jaki mogłam dostać
buhhu> ...
świąteczne przygotowania
SATANIC> Co robimy??
JULLI> Zawieszamy lampki
RONI> Podłącz pod windowsa,same się zawieszą:)
* * *
Rad> Pomóż stary, co mogę kupić dupie na święta?
Jim> Papier toaletowy.
JULLI> Zawieszamy lampki
RONI> Podłącz pod windowsa,same się zawieszą:)
* * *
Rad> Pomóż stary, co mogę kupić dupie na święta?
Jim> Papier toaletowy.
kreatywna definicja kreatywności
Kreatywność to odmiana konformizmu, występująca w dużych firmach, a polegająca
na symulowaniu działań twórczych w celu uzyskania uznania zwierzchników.
na symulowaniu działań twórczych w celu uzyskania uznania zwierzchników.
dziecięca(?) filozofia
Chciałam żeby moja Basia przed pójściem do przedszkola nauczyła się samodzielnie jeść. Koszmar - jadła całymi godzinami. Ja mówiłam do niej:
- Basia, jedz.
- Basia, bo wszystko wystygnie.
- Basia, weź łyżkę i jedz...
a ona mi kiedyś odpowiedziała:
- ŁYŻKA NIE ISTNIEJE
- Basia, jedz.
- Basia, bo wszystko wystygnie.
- Basia, weź łyżkę i jedz...
a ona mi kiedyś odpowiedziała:
- ŁYŻKA NIE ISTNIEJE
kandydat na szowinistę stulecia
szatan> Rozmiar ma jednak znaczenie
janek> Wcale nie ma znaczenia, no chyba że kogoś obchodzi to czy kobieta bedzie zadowolona
janek> Wcale nie ma znaczenia, no chyba że kogoś obchodzi to czy kobieta bedzie zadowolona
nauczyciel dzieli się życiowym doświadczeniem...
Uczennica cały czas rozmawiała w czasie lekcji, na co nauczyciel - po pewnym czasie - zareagował słowami:
"Asia, albo przestaniesz gadać albo dam ci pałę, a ja z doświadczenia wiem, że pała najlepiej zamyka usta..."
"Asia, albo przestaniesz gadać albo dam ci pałę, a ja z doświadczenia wiem, że pała najlepiej zamyka usta..."
kiedy mężczyzna jest niezbędny?
paweł> mężczyźni są bardzo potrzebni - na przykład w ciemnym, strasznym i niebezpiecznym lesie o północy...
edyta> tak, są potrzebni
edyta> ktoś musi nadawać tempo przy ucieczce...
paweł> :/
edyta> tak, są potrzebni
edyta> ktoś musi nadawać tempo przy ucieczce...
paweł> :/
grzeczna dziewczynka nie robi nic bez pozwolenia mamy...
Dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
- mamaaaaaaa!
- maammmmmaa!!!
- coo?
- Michał mnie ciągnie za nogę, mogę mu przyjebać?
- mamaaaaaaa!
- maammmmmaa!!!
- coo?
- Michał mnie ciągnie za nogę, mogę mu przyjebać?
kandydat na szowinistę miesiąca
Olga207> wybacz ze jestem taka niemila...
wojtash> (Olga)
Olga207> ?
wojtash> Olga w okresie xD
wojtash> (Olga)
Olga207> ?
wojtash> Olga w okresie xD
wspomnienia taternika
"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.
Dotarliśmy pod ścianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić".
Towarzystwo nie namyślało się długo i wszyscy zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."
Wersja GOPR-owców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."
Dotarliśmy pod ścianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić".
Towarzystwo nie namyślało się długo i wszyscy zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."
Wersja GOPR-owców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."
ocena żony
Kolega do kolegi:
- Jesteś żonaty?
- Taaa...
- I jak twoja żona?
- Hmm... w sumie dzieci chwalą.
- Jesteś żonaty?
- Taaa...
- I jak twoja żona?
- Hmm... w sumie dzieci chwalą.
dochodzenie Jaśka
W salonie fryzjerskim terminował Jasiek. Pewnego dnia poinformował szefa:
- Wie pan co, szefie? Tu do nas od pewnego czasu przychodzi taki dziwny gość.
- Czemu dziwny?
- A, bo wie pan, niby ubrany normalnie, ale przychodzi codziennie, staje na środku, liczy klientów i wychodzi. Nienormalny chyba. Pewnie zaraz znowu przyjdzie.
- Wiesz co, Jasiek, jak on przyjdzie, to wyjdziesz za nim, sprawdzisz dokąd idzie i potem mi opowiesz.
Faktycznie, po 20 minutach do salonu wszedł młody, przystojny, dobrze ubrany człowiek. Stanął na środku salonu i policzył oczekujących klientów:
- Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć...
Po czym odwrócił się i wyszedł. Jasiek poszedł za nim. Po upływie pół godziny wrócił. Zaciekawiony szef od razu poprosił o relację:
- No, Jasiek, opowiadaj.
- Szefie, jak on tylko wyszedł od nas, to poszedł do kwiaciarni pana Mariana i policzył klientów, potem do cukierni pana Henryka, gdzie też policzył klientów, a potem pojechał do domu...
- Znaczy faktycznie jakiś psychol...
- Czy ja wiem, szefie...? On do pana domu pojechał...
- Wie pan co, szefie? Tu do nas od pewnego czasu przychodzi taki dziwny gość.
- Czemu dziwny?
- A, bo wie pan, niby ubrany normalnie, ale przychodzi codziennie, staje na środku, liczy klientów i wychodzi. Nienormalny chyba. Pewnie zaraz znowu przyjdzie.
- Wiesz co, Jasiek, jak on przyjdzie, to wyjdziesz za nim, sprawdzisz dokąd idzie i potem mi opowiesz.
Faktycznie, po 20 minutach do salonu wszedł młody, przystojny, dobrze ubrany człowiek. Stanął na środku salonu i policzył oczekujących klientów:
- Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć...
Po czym odwrócił się i wyszedł. Jasiek poszedł za nim. Po upływie pół godziny wrócił. Zaciekawiony szef od razu poprosił o relację:
- No, Jasiek, opowiadaj.
- Szefie, jak on tylko wyszedł od nas, to poszedł do kwiaciarni pana Mariana i policzył klientów, potem do cukierni pana Henryka, gdzie też policzył klientów, a potem pojechał do domu...
- Znaczy faktycznie jakiś psychol...
- Czy ja wiem, szefie...? On do pana domu pojechał...
druga opinia? proszę bardzo!
Facet u lekarza, lekarz mówi:
- No cóż, musimy Panu usunąć migdałki.
- Panie doktorze, muszę poprosić o druga opinię...
- OK. Jest pan brzydki.
- No cóż, musimy Panu usunąć migdałki.
- Panie doktorze, muszę poprosić o druga opinię...
- OK. Jest pan brzydki.
kiedy admin opuszcza swojego LCD...
Pijany admin wychodzi w ciepłą, bezchmurną, październikową noc z knajpy. Staje pod drzewem i załatwia potrzebę fizjologiczną. W pewnym momencie spogląda w niebo i stwierdza:
- Ja pierdolę! Ile niebo ma martwych pikseli!!!
- Ja pierdolę! Ile niebo ma martwych pikseli!!!
przyczyna rozwodu
- Słyszałam, że się rozwiodłaś...?
- Tak, to prawda.
- Dlaczego?
- Ponieważ mąż traktował mnie jak psa!
- ???
- Chciał, żebym była mu wierna...
- Tak, to prawda.
- Dlaczego?
- Ponieważ mąż traktował mnie jak psa!
- ???
- Chciał, żebym była mu wierna...
zszarpane nerwy
Para w łóżku. Emocje sięgają zenitu, a tu nagle rozlega się pukanie do drzwi.
Kobieta wykrzyknęła:
- Rany boskie, to mój mąż!!!
A facet - niewiele myśląc - wskoczył pod łóżko.
Po długiej chwili, w absolutnej ciszy, wyszedł spod tego łóżka, usiadł na jego brzegu i stwierdził:
- Wiesz, żono, chyba oboje mamy zszarpane nerwy...
Kobieta wykrzyknęła:
- Rany boskie, to mój mąż!!!
A facet - niewiele myśląc - wskoczył pod łóżko.
Po długiej chwili, w absolutnej ciszy, wyszedł spod tego łóżka, usiadł na jego brzegu i stwierdził:
- Wiesz, żono, chyba oboje mamy zszarpane nerwy...
zamówienie
Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę:
- Co robisz?
- Ekstrahuje... - odpowiada brunetka.
- Naprawdę??? Zrób mi ze dwa...!
- Co robisz?
- Ekstrahuje... - odpowiada brunetka.
- Naprawdę??? Zrób mi ze dwa...!
chęci i czyny
Jechał facet samochodem i zachciało mu się sikać. Zatrzymał samochód na poboczu i - załatwiając potrzebę fizjologiczną - z wyrzutem powiedział do swojego penisa:
- Widzisz? Jak tobie się chce, to ja zawsze staję...
- Widzisz? Jak tobie się chce, to ja zawsze staję...
(nie)lotny zegar
Żona opowiada mężowi:
- Wiesz, dziś w przedpokoju zegar spadł tuż za mną kiedy tam przechodziłam.
Mąż:
- Zawsze się, kurwa, spóźniał!
- Wiesz, dziś w przedpokoju zegar spadł tuż za mną kiedy tam przechodziłam.
Mąż:
- Zawsze się, kurwa, spóźniał!
kartka informacyjna
W czasie domowej awantury zdenerwowana żona krzyczy do męża:
- Przyczepię kartkę nad łóżkiem, że jesteś idiotą - niech całe miasto się dowie!!!
- Przyczepię kartkę nad łóżkiem, że jesteś idiotą - niech całe miasto się dowie!!!
mąż ma wychodne
Mąż do żony:
- Wychodzę dzisiaj z chłopakami. Będzie piwo, karty, mecz w telewizji, no wiesz, nie spodoba ci się...
Żona do męża:
- A idź, idź. Za rogi cię przecież nie będę trzymała...
- Wychodzę dzisiaj z chłopakami. Będzie piwo, karty, mecz w telewizji, no wiesz, nie spodoba ci się...
Żona do męża:
- A idź, idź. Za rogi cię przecież nie będę trzymała...
wymarzony stanik
- Mamo, mam już 16 lat, czy mogę zacząć nosić stanik?
- Nie zawracaj teraz mamie głowy, Andrzejku...
- Nie zawracaj teraz mamie głowy, Andrzejku...
zwyczajowe prezenty dla żon w różnych kulturach
Spotkali się: Niemiec, Amerykanin i Polak.
- Ja swojej żonie kupiłem futro z norek i futro z lisa - powiedział Niemiec.
- A czemu dwa futra ?
- Jak to czemu? Nie będzie chciała chodzić w jednym, to będzie chodzić w drugim.
- Aaaaa no chyba ze tak.
- Ja to swojej żonie kupiłem BMW i Mercedesa - powiedział Amerykanin.
- Czemu dwa auta ?
- Jak to czemu? Nie będzie chciała jeździć BMW to będzie jeździć Mercedesem.
- No tak, jasne.
- A ja swojej żonie kupiłem kapcie i wibrator - powiedział Polak.
- Co ma wibrator do kapci? Czemu wibrator?
- Jak to czemu? Nie będzie chciała chodzić w kapciach to niech się pierdoli!
- Ja swojej żonie kupiłem futro z norek i futro z lisa - powiedział Niemiec.
- A czemu dwa futra ?
- Jak to czemu? Nie będzie chciała chodzić w jednym, to będzie chodzić w drugim.
- Aaaaa no chyba ze tak.
- Ja to swojej żonie kupiłem BMW i Mercedesa - powiedział Amerykanin.
- Czemu dwa auta ?
- Jak to czemu? Nie będzie chciała jeździć BMW to będzie jeździć Mercedesem.
- No tak, jasne.
- A ja swojej żonie kupiłem kapcie i wibrator - powiedział Polak.
- Co ma wibrator do kapci? Czemu wibrator?
- Jak to czemu? Nie będzie chciała chodzić w kapciach to niech się pierdoli!
strażak i dziewica
Wyciągnął strażak z ognia dziewicę
Bo właśnie na nią odczuwał chcicę
Ale gdy wyjął to, co miał w spodniach
Sama na nowo wskoczyła do ognia
radość z wygranej
- Cieszysz się?
- Oczywiście!
- Uważasz ze oni byli gorsi od ciebie?
- Pewnie, przecież to ja wygrałem.
- I cieszysz się, że wygrałeś ze słabszymi?!?
- Oczywiście!
- Uważasz ze oni byli gorsi od ciebie?
- Pewnie, przecież to ja wygrałem.
- I cieszysz się, że wygrałeś ze słabszymi?!?
słowniczek - tłumaczenie fraz użytych w ocenie pracownika
bardzo dobre umiejętności prezentacyjne = cholerny, ale dobry kłamca
wysoka komunikatywność = łajza ciągle wisi na telefonie
praca jest dla niego priorytetem = ma wybitnie paskudną żonę
aktywny społecznie = pije dużo, bardzo dużo
działa niezależnie = nikt nie wie co on właściwie robi
logicznie i racjonalnie podchodzi nawet do największych problemów = zawsze znajdzie kogoś, kto odwali za niego brudną robotę
pedantyczne wręcz podejście do detali = pedał pewnie
ma cechy przywódcy = jest wyższy niż reszta i ma silny głos
ma niesamowite wręcz wyczucie i ocenę danej sytuacji = cholerny farciarz
rozwinięte poczucie humoru = zna dużo sprośnych kawałów
lojalny = nie może nigdzie indziej znaleźć pracy
karierowicz = może ci wbić nóż w plecy
ma plany rozwoju firmy i i zadatki na awans = stawia alkohol wszystkim
ma duże zdolności organizacyjne = jako jeden z nielicznych, przychodzi do pracy punktualnie
spokojny charakter = śpi w czasie pracy
wysoka komunikatywność = łajza ciągle wisi na telefonie
praca jest dla niego priorytetem = ma wybitnie paskudną żonę
aktywny społecznie = pije dużo, bardzo dużo
działa niezależnie = nikt nie wie co on właściwie robi
logicznie i racjonalnie podchodzi nawet do największych problemów = zawsze znajdzie kogoś, kto odwali za niego brudną robotę
pedantyczne wręcz podejście do detali = pedał pewnie
ma cechy przywódcy = jest wyższy niż reszta i ma silny głos
ma niesamowite wręcz wyczucie i ocenę danej sytuacji = cholerny farciarz
rozwinięte poczucie humoru = zna dużo sprośnych kawałów
lojalny = nie może nigdzie indziej znaleźć pracy
karierowicz = może ci wbić nóż w plecy
ma plany rozwoju firmy i i zadatki na awans = stawia alkohol wszystkim
ma duże zdolności organizacyjne = jako jeden z nielicznych, przychodzi do pracy punktualnie
spokojny charakter = śpi w czasie pracy
bash.org.pl i wszystko jasne
pera> juz dosyc dlugo ze soba jestesmy, to moze powiesz mi tak szczerze ilu mialas juz facetow?
anka> 5
pera> ja jestem 6?
anka> nie, 3
* * *
Sebek> W ogóle wczoraj ściągnęłem sobie syntezatora mowy Ivona, i się nim bawiłem
Sebek> Wchodzi mama, a ja do niej "przywitaj się ze sztuczną inteligencja"
Sebek> i tak udaje ze on sam mowi, a to ja pisalem... i w koncu mowie, ze ma sobie z nim pogadac, a ja ide sie wysikac.. ale na niektore pytania nie odpowiada bo traktuje je jako banalne
Pawlak> i?
Sebek> I wchodze cichaczem do pokoju, a ona glowe ma centrymetr od monitora i mówi "jak myślisz, na ile lat wyglądam?"
* * *
Brygi> kurde mam jechać na piwak
Brygi> muszę chyba gdzieś pożyczyć laptopa
Brygi> i łądowarkę samochodową
Brygi> :D
sethra> piwak?
Brygi> no wiesz, piwak
Brygi> na polu wymiotowym
* * *
dw> Cio tak milczysh?
pierro> Zastanawiam się czy wygrałabyś pojedynek intelektualny z krewetką.
* * *
martta> też bym wysłała Tobie prezent na n-k, ale jest tylko "super chłopak", "super mąż" i "super syn"...
martta> ...ale "skurwy syna" jeszcze nie ma!
* * *
Kasia> ale ja nie lubię jak ktoś tak za mnie płaci
Michał> nie płaciłem za ciebie. płaciłem za kawę... O_O
grunt to zrozumienie
Rozerotyzowana żona szepcze do męża:
- Weź mnie!
A mąż na to:
- Zwariowałaś?! Ja nigdzie nie wychodzę...
- Weź mnie!
A mąż na to:
- Zwariowałaś?! Ja nigdzie nie wychodzę...
krótki kurs marketingu w trzech krokach
1.
Idziesz na przyjęcie, widzisz superlaskę. Podchodzisz i mówisz:
- Jestem świetny w łóżku! Co ty na to?
To się nazywa marketing bezpośredni.
2.
Idziesz na przyjęcie, widzisz superlaskę. Dajesz znak przyjacielowi, on podchodzi do niej i mówi:
- Mój przyjaciel, który tam stoi jest świetny w łóżku! Co ty na to?
To się nazywa reklama.
3.
Idziesz na przyjęcie, widzisz superlaskę. Ona podchodzi do ciebie i mówi:
- Słyszałam, że jesteś świetny w łóżku! Co ty na to?
To się nazywa mieć silną markę.
Idziesz na przyjęcie, widzisz superlaskę. Podchodzisz i mówisz:
- Jestem świetny w łóżku! Co ty na to?
To się nazywa marketing bezpośredni.
2.
Idziesz na przyjęcie, widzisz superlaskę. Dajesz znak przyjacielowi, on podchodzi do niej i mówi:
- Mój przyjaciel, który tam stoi jest świetny w łóżku! Co ty na to?
To się nazywa reklama.
3.
Idziesz na przyjęcie, widzisz superlaskę. Ona podchodzi do ciebie i mówi:
- Słyszałam, że jesteś świetny w łóżku! Co ty na to?
To się nazywa mieć silną markę.
u fryzjera
- Czy będzie mnie pan golił tą samą brzytwą co ostatnio?
- Oczywiście, proszę pana.
- To ja proszę o narkozę!
- Oczywiście, proszę pana.
- To ja proszę o narkozę!
staruszek u laryngologa
- No i jak panu służy ten nowy aparat słuchowy?
- Bardzo dobrze, już trzy razy zmieniałem testament.
- Bardzo dobrze, już trzy razy zmieniałem testament.
w pociągu
- Proszę powiedzieć synkowi, żeby mnie nie przedrzeźniał.
- Krzysiu, nie zachowuj się jak kretyn!
- Krzysiu, nie zachowuj się jak kretyn!
nocą w parku
- Heniek, zdejmij okulary, bo mi podrzesz rajstopy!
Po chwili:
- Heniek, załóż te okulary! Ławkę liżesz!
Po chwili:
- Heniek, załóż te okulary! Ławkę liżesz!
kolega - kopalnia pomysłów
- Marek to prawdziwa kopalnia pomysłów.
- No. Jak się na niego spojrzy, to się od razu wpada na pomysł, żeby go w dupę kopnąć.
- No. Jak się na niego spojrzy, to się od razu wpada na pomysł, żeby go w dupę kopnąć.
rozpoznawanie narodowości
Po czym można poznać rosyjskiego sportowca na olimpiadzie?
- Na przykład po tym, że dłubie w nosie oszczepem...
- Na przykład po tym, że dłubie w nosie oszczepem...
prima aprilis
Jaś biegnie i krzyczy:
- Mamo, mamo! Tata powiesił się na strychu!
Cała rodzina pędzi na strych, ale tam nikogo nie ma.
Wszyscy oddychają z ulgą, a Jasiu:
- Prima aprilis! Wcale nie na strychu, tylko w piwnicy!
- Mamo, mamo! Tata powiesił się na strychu!
Cała rodzina pędzi na strych, ale tam nikogo nie ma.
Wszyscy oddychają z ulgą, a Jasiu:
- Prima aprilis! Wcale nie na strychu, tylko w piwnicy!
strzelec doskonały
Wraca piłkarz po meczu do domu, żona go pyta:
- Strzeliłeś dziś gola?
- Nawet dwa.
- A jaki był wynik meczu?
- 1 : 1
- Strzeliłeś dziś gola?
- Nawet dwa.
- A jaki był wynik meczu?
- 1 : 1
tragiczna smierć sołtysa
Sołtys Wąchocka zginął tragicznie podczas mieszania herbaty. Lej go wciągnął.
o informatyczce
- Czym się różni informatyczka w spódnicy od informatyczki w spodniach?
- Czasem dostępu.
- Czasem dostępu.
słonie
Sierżanta odwiedziła w jednostce córeczka:
- Tata, tata, zrób, żeby słonie biegały!
- Ależ kochanie, biegają już od godziny, zaraz padną...
- Tatusiu, tatusiu jeszcze! Jeszcze!
- No już dobrze, kochanie. Pluton! Maski włóż! Biegiem marsz!
- Tata, tata, zrób, żeby słonie biegały!
- Ależ kochanie, biegają już od godziny, zaraz padną...
- Tatusiu, tatusiu jeszcze! Jeszcze!
- No już dobrze, kochanie. Pluton! Maski włóż! Biegiem marsz!
babcia randkuje
Staruszka wraca z randki i zwierza się wnuczce:
- Wiesz, dałam dziś Frankowi po mordzie.
- Taki był nachalny?
- Nie, ale myślałam, że umarł.
- Wiesz, dałam dziś Frankowi po mordzie.
- Taki był nachalny?
- Nie, ale myślałam, że umarł.
nieznośna dolegliwość
Lekarz pyta pacjentkę:
- Co pani najbardziej dolega?
- Mąż. Ale przyszłam tutaj w sprawie wątroby...
- Co pani najbardziej dolega?
- Mąż. Ale przyszłam tutaj w sprawie wątroby...
godła
W czasach komunizmu i pustek w sklepach Rosjanin zaczepił na ulicy Polaka:
- Wy, Polaczki, powinniście mieć w godle kangura, bo tak skaczecie z tymi pustymi torbami i skaczecie...
- A wy - przerwał mu Polak - powinniście mieć w godle amorka.
- Dlaczego? - zaciekawił się Rosjanin.
- Bo lata z gołą dupą, uzbrojony po zęby i mówi, że to z miłości!
- Wy, Polaczki, powinniście mieć w godle kangura, bo tak skaczecie z tymi pustymi torbami i skaczecie...
- A wy - przerwał mu Polak - powinniście mieć w godle amorka.
- Dlaczego? - zaciekawił się Rosjanin.
- Bo lata z gołą dupą, uzbrojony po zęby i mówi, że to z miłości!
nie, to nie
W nocy baca słyszy zza drzwi pytanie:
- Baco, potrzebujecie drewna?
- Nie!
Rano baca wychodzi przed chałupę, a drewna nie ma...
- Baco, potrzebujecie drewna?
- Nie!
Rano baca wychodzi przed chałupę, a drewna nie ma...
niedobry kandydat na żonę
Wpada Jaś do domu i radośnie krzyczy do matki:
- Mamo, jutro się żenię!
- Z kim?
- Z Józkiem.
- Czyś ty zgłupiał? Przecież to Żyd!
- Mamo, jutro się żenię!
- Z kim?
- Z Józkiem.
- Czyś ty zgłupiał? Przecież to Żyd!
mistrz komplementowania
Masztalski do sąsiadki:
- Ma pani dziś na sobie śliczną sukienkę.
- A widział pan na mnie coś brzydkiego?
- Owszem.
- Co mianowicie?
- Ecika.
- Ma pani dziś na sobie śliczną sukienkę.
- A widział pan na mnie coś brzydkiego?
- Owszem.
- Co mianowicie?
- Ecika.
wiedza
Masztalski pyta Ecika:
- Ecik, wiesz jaka jest różnica między twoją babą, a moją?
- Nie wiem.
- A ja wiem!
- Ecik, wiesz jaka jest różnica między twoją babą, a moją?
- Nie wiem.
- A ja wiem!
różnica między nieszczęśliwym wypadkiem i nieszczęściem
Królowa Wiktoria zapytała swego premiera Disraelego:
- Jaka jest różnica miedzy nieszczęśliwym wypadkiem, a nieszczęściem?
- To proste - odparł dyplomata - gdyby mój wróg lord Gladstone wpadł do morza, byłby to nieszczęśliwy wypadek. Gdyby go jednak, ktoś wyciągnął z wody, byłoby to nieszczęście.
- Jaka jest różnica miedzy nieszczęśliwym wypadkiem, a nieszczęściem?
- To proste - odparł dyplomata - gdyby mój wróg lord Gladstone wpadł do morza, byłby to nieszczęśliwy wypadek. Gdyby go jednak, ktoś wyciągnął z wody, byłoby to nieszczęście.
poranek z niespodzianką
Klubowicz budzi się po szalonej nocy i widzi obok siebie nieznajomą kobietę.
- Co ty tutaj robisz? - pyta.
- Nie pamiętasz - szczebiocze naga kobieta - poznaliśmy się wczoraj w klubie.
- Jak masz na imię?
- Danka.
- Ile masz lat?
- Tyle na ile wyglądam - uśmiecha się zalotnie Danka.
- Niemożliwe! Ludzie tak długo nie żyją.
- Co ty tutaj robisz? - pyta.
- Nie pamiętasz - szczebiocze naga kobieta - poznaliśmy się wczoraj w klubie.
- Jak masz na imię?
- Danka.
- Ile masz lat?
- Tyle na ile wyglądam - uśmiecha się zalotnie Danka.
- Niemożliwe! Ludzie tak długo nie żyją.
zgubne skutki posiadania lornetki
Hrabia pyta lokaja:
- Janie, gdzie jest pani?
- Na korcie, z instruktorem.
- Janie, podaj mi lornetkę.
- Proszę, jaśnie panie.
Po spojrzeniu przez lornetkę:
- Janie, podaj mi szablę.
- Proszę.
Otrzymawszy broń, hrabia wybiega. Po chwili wraca, oddaje lokajowi zakrwawioną szablę i wydaje kolejne polecenie:
- Janie, zanieś instruktorowi bandaż, a pani - korkociąg.
- Janie, gdzie jest pani?
- Na korcie, z instruktorem.
- Janie, podaj mi lornetkę.
- Proszę, jaśnie panie.
Po spojrzeniu przez lornetkę:
- Janie, podaj mi szablę.
- Proszę.
Otrzymawszy broń, hrabia wybiega. Po chwili wraca, oddaje lokajowi zakrwawioną szablę i wydaje kolejne polecenie:
- Janie, zanieś instruktorowi bandaż, a pani - korkociąg.
powrót
Żona wraca z wczasów do domu i z przerażeniem stwierdza, że mieszkanie jest całkiem puste. Zrozpaczona pyta męża:
- Co sie stało? Gdzie nasze meble?
- Sprzedałem.
- A obrazy?
- Też.
- A dywany?
- Również.
- W takim razie, gdzie są pieniądze?
- W worach.
- A gdzie są te wory?
- Pod moimi oczami.
- Co sie stało? Gdzie nasze meble?
- Sprzedałem.
- A obrazy?
- Też.
- A dywany?
- Również.
- W takim razie, gdzie są pieniądze?
- W worach.
- A gdzie są te wory?
- Pod moimi oczami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)