dziecięca(?) filozofia

Chciałam żeby moja Basia przed pójściem do przedszkola nauczyła się samodzielnie jeść. Koszmar - jadła całymi godzinami. Ja mówiłam do niej:

- Basia, jedz.
- Basia, bo wszystko wystygnie.
- Basia, weź łyżkę i jedz...

a ona mi kiedyś odpowiedziała:

- ŁYŻKA NIE ISTNIEJE

Brak komentarzy: