Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini. Jest wychudzony, ledwie stoi na łapkach, oczka ma podkrążone... Zaniepokojona mama-niedźwiedzica pyta:
- Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam?
- Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji...?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fauna i flora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fauna i flora. Pokaż wszystkie posty
kto ma dobre serce, musi mieć twardy... pysk
Dwa wygłodniałe wilki postanowiły coś upolować w zasypanej śniegiem puszczy. Złapały trop łosia. Pogoń trwała kilka godzin, aż zagoniły łosia w pułapkę bez wyjścia.
- Dobra - powiedział zadyszany łoś - wygraliście. Zabijcie mnie, jeśli chcecie, ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara zrobiła mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam umrzeć, to powiedzcie mi najpierw, co tam jest napisane - I rogacz odwrócił się do nich tyłem, wypinając zad.
Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do dupy łosia. W tym momencie on wyprostował się i z ogromną siłą kopnął w dwa kosmate wilcze łby. Obaj prześladowcy wylecieli w powietrze jak wystrzeleni z katapulty. Po paru minutach jeden z nich poruszył się lekko, otworzył jedyne sprawne oko i patrząc na martwego kolegę wymamrotał:
- On to zawsze był głupi, ale po chuj ja podchodziłem? Przecież ja, kurwa, czytać nie umiem...
- Dobra - powiedział zadyszany łoś - wygraliście. Zabijcie mnie, jeśli chcecie, ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara zrobiła mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam umrzeć, to powiedzcie mi najpierw, co tam jest napisane - I rogacz odwrócił się do nich tyłem, wypinając zad.
Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do dupy łosia. W tym momencie on wyprostował się i z ogromną siłą kopnął w dwa kosmate wilcze łby. Obaj prześladowcy wylecieli w powietrze jak wystrzeleni z katapulty. Po paru minutach jeden z nich poruszył się lekko, otworzył jedyne sprawne oko i patrząc na martwego kolegę wymamrotał:
- On to zawsze był głupi, ale po chuj ja podchodziłem? Przecież ja, kurwa, czytać nie umiem...
Subskrybuj:
Posty (Atom)