Sypialnia pewnego małżeństwa.
Oboje leżą w łóżku; ona jest bardzo zmęczona - ledwie przyłożyła głowę do poduszki, czuje, że zaczyna zasypiać. W pewnym momencie, czuje też lekki dotyk dłoni męża.
W pierwszej chwili dotyk był delikatny jakby nieśmiały, a po chwili coraz odważniejszy z ruchami coraz bardziej wydłużonymi. Leżąc tak nieruchomo, żona zaczęła odczuwać przyjemność, której nigdy wcześniej ze strony męża nie doznała.
Nagle ruchy dłoni ustały.
- Nie przestawaj - wyszeptała cicho - rób tak dalej, błagam!
- Spij!! Już skończyłem!
- Co skończyłeś?
- Znalazłem pilota!