W salonie fryzjerskim terminował Jasiek. Pewnego dnia poinformował szefa:
- Wie pan co, szefie? Tu do nas od pewnego czasu przychodzi taki dziwny gość.
- Czemu dziwny?
- A, bo wie pan, niby ubrany normalnie, ale przychodzi codziennie, staje na środku, liczy klientów i wychodzi. Nienormalny chyba. Pewnie zaraz znowu przyjdzie.
- Wiesz co, Jasiek, jak on przyjdzie, to wyjdziesz za nim, sprawdzisz dokąd idzie i potem mi opowiesz.
Faktycznie, po 20 minutach do salonu wszedł młody, przystojny, dobrze ubrany człowiek. Stanął na środku salonu i policzył oczekujących klientów:
- Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć...
Po czym odwrócił się i wyszedł. Jasiek poszedł za nim. Po upływie pół godziny wrócił. Zaciekawiony szef od razu poprosił o relację:
- No, Jasiek, opowiadaj.
- Szefie, jak on tylko wyszedł od nas, to poszedł do kwiaciarni pana Mariana i policzył klientów, potem do cukierni pana Henryka, gdzie też policzył klientów, a potem pojechał do domu...
- Znaczy faktycznie jakiś psychol...
- Czy ja wiem, szefie...? On do pana domu pojechał...
druga opinia? proszę bardzo!
Facet u lekarza, lekarz mówi:
- No cóż, musimy Panu usunąć migdałki.
- Panie doktorze, muszę poprosić o druga opinię...
- OK. Jest pan brzydki.
- No cóż, musimy Panu usunąć migdałki.
- Panie doktorze, muszę poprosić o druga opinię...
- OK. Jest pan brzydki.
kiedy admin opuszcza swojego LCD...
Pijany admin wychodzi w ciepłą, bezchmurną, październikową noc z knajpy. Staje pod drzewem i załatwia potrzebę fizjologiczną. W pewnym momencie spogląda w niebo i stwierdza:
- Ja pierdolę! Ile niebo ma martwych pikseli!!!
- Ja pierdolę! Ile niebo ma martwych pikseli!!!
przyczyna rozwodu
- Słyszałam, że się rozwiodłaś...?
- Tak, to prawda.
- Dlaczego?
- Ponieważ mąż traktował mnie jak psa!
- ???
- Chciał, żebym była mu wierna...
- Tak, to prawda.
- Dlaczego?
- Ponieważ mąż traktował mnie jak psa!
- ???
- Chciał, żebym była mu wierna...
zszarpane nerwy
Para w łóżku. Emocje sięgają zenitu, a tu nagle rozlega się pukanie do drzwi.
Kobieta wykrzyknęła:
- Rany boskie, to mój mąż!!!
A facet - niewiele myśląc - wskoczył pod łóżko.
Po długiej chwili, w absolutnej ciszy, wyszedł spod tego łóżka, usiadł na jego brzegu i stwierdził:
- Wiesz, żono, chyba oboje mamy zszarpane nerwy...
Kobieta wykrzyknęła:
- Rany boskie, to mój mąż!!!
A facet - niewiele myśląc - wskoczył pod łóżko.
Po długiej chwili, w absolutnej ciszy, wyszedł spod tego łóżka, usiadł na jego brzegu i stwierdził:
- Wiesz, żono, chyba oboje mamy zszarpane nerwy...
zamówienie
Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę:
- Co robisz?
- Ekstrahuje... - odpowiada brunetka.
- Naprawdę??? Zrób mi ze dwa...!
- Co robisz?
- Ekstrahuje... - odpowiada brunetka.
- Naprawdę??? Zrób mi ze dwa...!
chęci i czyny
Jechał facet samochodem i zachciało mu się sikać. Zatrzymał samochód na poboczu i - załatwiając potrzebę fizjologiczną - z wyrzutem powiedział do swojego penisa:
- Widzisz? Jak tobie się chce, to ja zawsze staję...
- Widzisz? Jak tobie się chce, to ja zawsze staję...
(nie)lotny zegar
Żona opowiada mężowi:
- Wiesz, dziś w przedpokoju zegar spadł tuż za mną kiedy tam przechodziłam.
Mąż:
- Zawsze się, kurwa, spóźniał!
- Wiesz, dziś w przedpokoju zegar spadł tuż za mną kiedy tam przechodziłam.
Mąż:
- Zawsze się, kurwa, spóźniał!
kartka informacyjna
W czasie domowej awantury zdenerwowana żona krzyczy do męża:
- Przyczepię kartkę nad łóżkiem, że jesteś idiotą - niech całe miasto się dowie!!!
- Przyczepię kartkę nad łóżkiem, że jesteś idiotą - niech całe miasto się dowie!!!
mąż ma wychodne
Mąż do żony:
- Wychodzę dzisiaj z chłopakami. Będzie piwo, karty, mecz w telewizji, no wiesz, nie spodoba ci się...
Żona do męża:
- A idź, idź. Za rogi cię przecież nie będę trzymała...
- Wychodzę dzisiaj z chłopakami. Będzie piwo, karty, mecz w telewizji, no wiesz, nie spodoba ci się...
Żona do męża:
- A idź, idź. Za rogi cię przecież nie będę trzymała...
Subskrybuj:
Posty (Atom)